kradzież laptopów Kraj

Rzuciła go dziewczyna, więc ukradł z plebanii broń i strzelał do znajomych byłej partnerki

Na sześć lat więzienia skazała w piątek Sąd Okręgowy w Kielcach Pawła R., oskarżonego o kradzież z włamaniem i usiłowanie zabójstwa trzech osób. Mężczyzna 23 kwietnia z plebanii w Lasocinie ukradł broń i amunicję. Dwa dni później ostrzelał z niej samochód, którym jechali znajomi jego byłej partnerki.

Wyjaśnieniem sprawy zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Opatowie. Z ustaleń śledczych wynikało, że 23 kwietnia 2023 r. Paweł R. i Kacper D. dokonali włamania do plebanii w Lasocinie w gminie Ożarów, skąd skradli mienie o wartości łącznej ponad 20 tys. zł, a w tym trzy jednostki broni palnej oraz 75 sztuk amunicji.25 kwietnia tuż przed północą, Paweł R. z jednej ze skradzionych broni – strzelby gładkolufowej kal. 12/70, ostrzelał osobowego seata, którym podróżowały trzy osoby. Kierowca pojazdu o zdarzeniu zawiadomił policję.

Sędzia Michał Winiarczyk wskazywał w piątek, że okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości. „Paweł R. nie mógł się pogodzić z rozstaniem z partnerką. Był zazdrosny o jej wcześniejsze relacje i o to, że poznała grupę osób, których nie akceptował. Oskarżony miał uważać także, że to przez tę znajomość jego była partnerka zerwała z nim relację” – mówił w uzasadnieniu sędzia Winiarczyk.

Dodawał, że zdarzenia z kwietnia układają się w logiczną całość. „Oskarżony przed północą 25 kwietnia oddał dwa strzały w kierunku samochodu, którym jechała trójka kolegów jego byłej dziewczyny. Pociski na szczęście trafiły w karoserię samochodu i osprzęt silnika, uszkodziły chłodnicę, elementy zderzaka i tylne prawe drzwi samochodu. Sytuacja została nagrana przez kamerkę zamontowaną w aucie” – wskazywał przewodniczący składu sędziowskiego.

Zwracał uwagę, że na szczęście nikt nie odniósł fizycznych obrażeń. „Ucierpiała jednak psychika tych osób” – podkreślił.

Jednocześnie sąd zmienił kwalifikację czynu z usiłowania zabójstwa na działanie w zamiarze ewentualnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. „Żadne okoliczności nie wskazywały, że Paweł R. chciał te osoby pozbawić życia” – zaznaczył sędzia Winiarczyk.

„W ocenie sądu Paweł K. użył skradzionej broni głównie, żeby nastraszyć znajomych swojej byłej partnerki. Zamiarem oskarżonego były groźby kierowane do tych trzech osób, aby zostawili w spokoju Andżelikę i żeby pokazać im, że on jest osobą, która ma władze i może decydować o losach bieżących Angeliki i jej kolegów” – mówił sędzia.

Sąd orzekł wobec Pawła R. łączną karę sześciu lat pozbawienia wolności. Ponadto będzie on musiał zapłacić po 5 tys. zł zadośćuczynienia pokrzywdzonym oraz świadczenie w tej samej wysokości na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata usłyszał także Kacper D. oskarżony o kradzież z włamaniem i nielegalnego posiadania broni palnej oraz amunicji. Sąd wziął pod uwagę, że Kacper D. nie był wcześniej karany, przyznał się do winy i wyjaśnił okoliczności zdarzenia.

Decyzja Sądu Okręgowego w Kielcach jest nieprawomocna.

Źródło: PAP Autor: Wiktor Dziarmaga
Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Polecane artykuły

0 0

Atak nożownika w szpitalu. Odwiedzający zaatakował pacjentkę

0 0

Odkryto nowy gigantyczny gatunek węża

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij