Kraj

Odtajniono protokół przesłuchania D. Tuska z 2017 roku. To, co jest w środku szokuje

– Kiedy rozpoczęła się wczorajsza konferencja komisji ds. badania wpływów rosyjskich, wpłynął odtajniony protokół z przesłuchania Donalda Tuska przed prokuraturą w 2017 roku. dot. współpracy między SKW a FSB w latach 2010-2014 – podał były przewodniczący komisji Sławomir Cenckiewicz w TVP Info.

W środę członkowie Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 zorganizowali w KPRM konferencję prasową, na której przedstawili główne tezy cząstkowego raportu ze swojej działalności. Tego samego dnia odtajniony został protokół z przesłuchania Donalda Tuska przez prokuraturę w 2017 roku.

Cenckiewicz w TVP Info powiedział, że “w tym protokole jest informacja, że do obiektu wojskowego, a najpierw do śmigłowca wojskowego został wprowadzony pułkownik Federalnej Służby Bezpieczeństwa Władimir Juzwik, któremu Służba Kontrwywiadu Wojskowego zmieniła nazwisko i imię. Zrobili z niego Polaka Włodzimierza Jóźwika, żeby nie zgłaszać wprowadzenia obcokrajowca z FSB na obiekt wojskowy w Braniewie”.

Poinformował, że “wprowadzili go ludzie byłych szefów SKW: gen. Janusza Noska i gen. Piotr Pytla oraz zastępcy szefa SKW, pułkownika Krzysztofa Duszy”.

Pytany czy były wątpliwości, że to miało miejsce i czy ten protokół jest dowodem, na to, że tak wówczas postępowała polska służba wywiadowcza odparł, że “to nie jest jedyny dowód”. “Cieszę się z odtajnienia tego protokołu. Idąc na konferencję komisji, na godzinę 16 w KRPM wczoraj, te materiały w formie odtajnionej wpłynęły do KPRM, więc nie mieliśmy okazji nawet ich wykorzystać ze względu na gryf tajności podczas pisania naszego 100-stronnicowego raportu” – powiedział.

Wyjaśnił, że “to nie jest jedyny dowód”. “Materiałów szokujących w wielu aspektach jest znacznie więcej, mogę tylko powiedzieć, że prokuratura od 2016 r. wykonała gigantyczną, niesamowitą pracę. Zebrała materiał o istnieniu, którego nie miałem podejścia, nawet, kiedy studiowałem niejawne materiały w SKW dot. współpracy między SKW a FSB w latach 2010-2014” – dodał.

W dalszej części programu mówił, że z kolei, to, co ustaliła komisja, którą kierował, “to kwestia użycia specjalnej komórki tzw. piątej służby FSB do tego, co się nazywało dialogiem partnerskim z SKW”. Jak wyjaśnił, była to “wyselekcjonowana grupa wybitnych, sprawnych oficerów, w gruncie rzeczy, wywiadu FSB, którzy pod szyldem, pod legendą dyplomatów, osób wyznaczonych do oficjalnych relacji z Polakami, realizowali bardzo skomplikowane zadania o charakterze wywiadowczym”.

Były szef komisji, jeden z autorów serialu “Reset” przyznał też, że “robiąc film oraz prowadząc swoje indywidualne badania nt. polityki prorosyjskiej Tuska nie zdawał sobie sprawy, że Gen. Aleksander Bezwierchny, który bywał w centrali SKW, którego gen. Nosek obwoził na różnych imprezach w Zakopanem, Krakowie i Wieliczce był osobiście zaangażowany w sprawę Siergieja Skripala”. Dodał, że Bezwierchny jako szef departamentu kontrwywiadu wojskowego zajmował się jego sprawą, jeszcze w kraju w okolicach 2004, 2005 roku, kiedy Skripal popadł w pierwsze konflikty z FSB.

Siergiej Skripal to rosyjski oficer wywiadu wojskowego, który działał jako podwójny agent brytyjskich służb wywiadowczych. Został skazany w Rosji za zdradę stanu na 13 lat więzienia, a następnie wymieniony za dziesięciu rosyjskich agentów aresztowanych w Stanach Zjednoczonych. Skripala próbowano otruć w 2018 r. gazem bojowym typu nowiczok. Ofiarą substancji padła też jego córka Julia, obojgu udało się przeżyć.

Cenckiewicz zwrócił uwagę, że “mamy do czynienia z wysokimi rangą, z zasługami z punktu widzenia Moskwy oficerami, których rola w walce ze światem zachodnim w tym z Polską jest szczególna”. “To wszystko jest ważne, dlatego, że SKW, co opisujemy, w ogóle nie rozpoznała FSB, w ogóle nie miała pojęcia kto przyjeżdża do centrali SKW i z kim prowadzony jest dialog” – powiedział.

Dopytywany, czy SKW nie wykonała tej pracy, aby dowiedzieć się z kim ma do czynienia, odparł, że “wiedza była w zasięgu ręki, ale pracy nie wykonała”. “Mam bardzo daleko idące wątpliwości, co do rozpoznania i pozyskania nawet jawnej ze źródeł otwartych pochodzącej wiedzy, dot. struktury FSB i przypisania ludzi, z którymi zaczęli się fraternizować, spotykać, pić wódkę. Nawet oni nie zostali w należyty sposób rozpoznani, bo tego rozpoznania praktycznie nie było” – ocenił.

“Jedną z tez, potwierdzonych w wyniku naszych analiz, jest to, że cała sprawa tych kontaktów była nie tylko konspirowana zewnętrzenie, nawet w stosunku do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale sprawa kontaktu z FSB do pewnego stopnia była konspirowana przez krąg kierowniczy SKW w samej służbie” – poinformował. “Ja nie twierdzę, że pracownicy pionu operacyjnego SKW nie byliby w stanie rozpoznać tego, o czym mówimy. Ja tylko twierdzę, że grupa kierownicza, która uwikłała się w bardzo ryzykowny dialog z FSB tego rozpoznania nie zrobiła” – ocenił.

Pytany był o powód tego zaniedbania. “To chcieliśmy sprawdzić. Wszczęliśmy procedury opisane w ustawie w stosunku do gen. Noska i Pytla oraz płk. Duszy wczoraj zostały wszczęte postępowania. Ale komisji już nie ma” – poinformował. “Chcieliśmy skorzystać z okazji, aby skonfrontować z naszą wiedzą, nie tylko z tą wiedzą, którą konfrontowała prokuratura, bo przecież oni mają postawione zarzuty” – dodał.

Źródło: (PAP) Autor: Olga Łozińska
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij