Świat

Populiści wygrali wybory w Holandii

W Holandii odbyły się wybory parlamentarne. Zwyciężyła w nich populistyczna partia PVV.

Holandią od 13 lat rządził Mark Rutte. Nie wystartował jednak w tegorocznych wyborach, co oznaczało, że niezależnie od ich wyniku państwo to będzie miało nowego premiera. Z exit polli wynika, że jego partia, liberalna VVD, zdobyła trzecie miejsce i 24 z 150 miejsc w parlamencie.

Zwyciężyła, ku zaskoczeniu wielu, populistyczna partia PVV Geerta Wildersa, która zdobyła 37 ze 150 miejsc. Jej lider obiecał wstrzymanie wszelkiej imigracji do Holandii, de-islamizację i referendum w sprawie wyjścia z UE. Trzecie miejsce zajęła koalicja Partii Pracy i Zielonej Lewicy, którą poprowadził Fransa Timmermansa. Będzie miała 25 posłów.

Na razie nie jest jednak jasne, kto sformuje nowy rząd. Możliwa jest koalicja VVD, PVV i centroprawicowej NSC, być może ze wsparciem mniejszych partii, jak rolnicza BBB. Wilders już zapowiedział, że są gotowi zrezygnować w tym celu z bardziej radykalnych obietnic wyborczych. Możliwe jest też, że Timmermans namówi do współpracy NSC, VVD i liberalną D66 by nie dopuścić populistów do władzy.

W ciągu następnego tygodnia odbędzie się pierwsze posiedzenie parlamentu w nowym składzie. W jego trakcie partie wyznaczą mediatora. On, po zapoznaniu się z sytuacją, zaproponuje skład koalicji rządzącej. Posłowie powierzą wtedy misję formowania rządu jednemu z partyjnych liderów. Cały proces może potrwać miesiącami. Komentatorzy zauważają, że przy tych wynikach powstanie jakiejkolwiek większościowej koalicji i jej dalsze rządy nie będą łatwe.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Euractiv Autor: WM
Fot. PAP/EPA/ROBIN UTRECHT

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij