Publicystyka

Sikorski zwyzywał Kukiza w “Kropce nad i”. Zaskakująca decyzja Rady Etyki Mediów

Ponad tydzień temu doszło do niecodziennego zdarzenie na antenie TVN24, kiedy Radosław Sikorski zwyzywał Pawła Kukiza od “sprzedajnych szmat”. Prowadząca rozmowę Monika Olejnik przez chwilę nie potrafiła zareagować na zachowanie europosła, po czym przystąpiła do następnego pytania. Wobec dziennikarki spłynęło kilka skarg do Rady Etyki Mediów, która nie podjęła ostatecznie żadnych czynności dyscyplinarnych, uznając jednocześnie, iż lider Kukiz’15 “sam się o to prosił”.

Radosław Sikorki 11 sierpnia w “Kropce nad i” zaczął ubliżać Pawłowi Kukizowi, twierdząc, że “albo jest kompletnym durniem, który nie rozumie co się dzieje, albo sprzedajną szmatą”. Były szef dyplomacji w ten sposób odniósł się do zachowania Kukiza i jego posłów w trakcie reasumpcji głosowania nad wnioskiem o przełożenie obrad Sejmu na wrzesień (w tym także procedowania nad projektem nowelizacji ustawy medialnej), którzy ostatecznie zagłosowali “przeciw”, choć za pierwszym razem poparli propozycję.

Prowadząca rozmowę Monika Olejnik nie kryła zaskoczenia z powodu słownictwa zastosowanego przez eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej. Dziennikarka uznała, iż najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji będzie przejście do następnego pytania. To nie spodobało się części widzów, którzy uznali, iż kobiet powinna była zwrócić uwagę Sikorskiemu na temat jego zdania, jednocześnie uznają jej milczenie za “akceptację wulgarności, agresji słownej oraz mowy nienawiści”.

Przeciwko prowadzącej “Kropkę nad i” wpłynęły skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Etyki Mediów. O ile pierwszy organ wciąż rozpatruje całą sytuację, o tyle drugi z nich zdążył podjąć już decyzję, zgodnie z którą Monika Olejnik “nie złamała zasad Karty Etyki Mediów”. Co więcej w uzasadnieniu stwierdzono, iż Paweł Kukiz dostał to, “o co sam się prosił”, nawiązując do jego wypowiedzi sprzed wielu lat, kiedy lider Kukiz’15 miał dać publiczne przyzwolenie na nazywanie go “szmatą”, gdyby złamał obietnicę dotyczącą stania się “politykierem”. Stąd też uznano, iż dziennikarka TVN24 “nie miała żadnego powodu, aby zareagować w inny sposób na zachowanie Sikorskiego”.

Wyraźnej satysfakcji z powodu decyzji Rady Etyki Mediów nie krył sam europoseł PO.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Do Rzeczy/ Wirtualne Media Autor: JD
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij