Kraj

Kobieta, która zostawiła dwuletnie dziecko w Oknie Życia, chce je teraz odzyskać

Wczoraj głośno zrobiło się o kobiecie, która w częstochowskim Oknie Życia zostawiła dwuletnią córkę. Teraz okazuje się, że chce ją odzyskać.

Dziecko zostało zostawione w poniedziałek ok. 21 w prowadzonym przez Siostry Służebniczki NMP Oknie Życia im. bł. Edmunda Bojanowskiego. Okno to otwarto w grudniu 2008 roku i od tego czasu zostawiono w nim już szóstkę dzieci. Zakonnice zabrały dziecko do szpitala na badania i poinformowały o tym policję.

Policja przeprowadziła śledztwo i przekazała zgromadzone materiały do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Jej rzecznik prok. Tomasz Ozimek powiedział PAP, że po zapoznaniu się z nimi prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. Lekarze ustalili bowiem, że zostawione w Oknie Życia dziecko było zadbane i nie miało śladów przemocy fizycznej. Pozostawienie dziecka w takim miejscu nie wyczerpuje również znamion przestępstwa porzucenia dziecka. Ich sensem jest bowiem to, żeby kobiety, które nie mają możliwości wychowania dziecka, mogłyby w bezpieczny i anonimowy sposób je zostawić. Prokuratura uznała, że zostawiona w nim dwulatka w żadnym momencie nie była pozbawiona opieki i narażona na niebezpieczeństwo.

Ozimek ujawnił też, że kobieta która ją zostawiła skontaktowała się we wtorek z policją. Powiedziała, że zostawiła ją w chwili załamania nerwowego. Teraz żałuje tego, co zrobiła i chce ją odzyskać.

Nie wiadomo czy jej się to uda. W środę sąd rodzinny wydał tymczasowe rozporządzenie nakazujący tymczasowe umieszczenie jej w rodzinnym domu dziecka. Zostało również wszczęte postępowanie z urzędu o wydanie zarządzeń opiekuńczych. To właśnie to postępowanie zadecyduje czy matka odzyska swoje dziecko. Wcześniej jednak sąd zbada sytuację rodzinną, zasięgając opinii biegłych i nakazując wywiad kuratora.

„Umieszczając dziewczynkę w rodzinnym domu dziecka sąd uznał, że w taki sposób powinien być zabezpieczony los dziecka i nie ma obecnie wystarczających przesłanek do tego, żeby powróciło ono do domu rodzinnego” – wskazał rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz – „Powrót dziecka do matki jest w przyszłości możliwy, ale będzie to zależało od ustaleń poczynionych przez sąd, dotyczących predyspozycji opiekunów dziewczynki”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. PAP Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij