Świat

Mężczyzna został skazany za zamordowanie współwięźnia. Okazało się, że zgwałcił jego siostrę

Siedzący w waszyngtońskim więzieniu 26-letni Shane Goldsby został skazany na niemal 25 lat więzienia za zamordowanie współwięźnia. W trakcie rozmowy przyznał mu się bowiem, że zgwałcił jego niepełnoletnią siostrę.

Goldsby pochodził z rozbitej rodziny i był prześladowany przez swoją uzależnioną od narkotyków matkę. Po tym, gdy straciła prawa rodzicielskie, przeszedł przez 10 różnych domów dziecka i w końcu wrócił do niej, a ona uzależniła go od narkotyków. Do więzienia trafił w 2017 roku, kiedy ukradł radiowóz i uciekał nim przed policją, zderzając się w końcu z radiowozem policji stanowej i poważnie raniąc jej funkcjonariusza.

Jakiś czas temu do jego celi trafił nowy współwięzień, 70-letni Robert Munger. W 2019 roku został skazany na 43 lata więzienia za molestowanie i gwałty na dzieciach oraz za posiadanie dziecięcej pornografii. Wkrótce potem zaczął opowiadać Goldsbiemu o swoich przestępstwach. Goldsby w trakcie tych rozmów domyślił się, że jedną z jego ofiar była jego siostra.

Według Goldsbiego kiedy Munger dowiedział się o tym fakcie zaczął go męczyć opowiadaniem tego, co jej zrobił. Goldsby zgłosił się do władz więzienia i zażądał przeniesienia do innej celi. Z nieznanych na razie powodów odmówiono mu tego. Zgodnie z przepisami stanowymi więźniowie, którzy mieli ze sobą związki na wolności, nie mogą bowiem przebywać w jednej celi. Waszyngtoński Departament Korekcyjny twierdzi teraz, że osoby o tym decydujące nie miały pojęcia o ich wspólnej historii.

W końcu mężczyzna nie wytrzymał. Na początku czerwca zeszłego roku zaszedł go od tyłu we wspólnej sali więzienia i zaczął go bić po głowie. Uderzył go co najmniej 14 razy, po czym czterokrotnie stanął z całej siły na jego głowie kiedy mężczyzna upadł. Munger został przewieziony do szpitala, gdzie zdiagnozowano pęknięcia czaszki i uszkodzenie mózgu na skutek uderzeń i kopnięć, wkrótce potem zmarł.

Właśnie skończył się proces Goldsbiego. Groziło mu 33 lata więzienia, ale na skutek ugody z sądem został skazany na 298 miesięcy, niecałe 25 lat, które zostaną dodane do jego obecnego wyroku. Będzie musiał również wypłacić odszkodowanie rodzinie Mungera, jego wysokość zostanie dopiero ustalona. Podczas ogłoszenia wyroku był tak zdenerwowany, że nie był w stanie przeczytać przygotowanych wcześniej przeprosin dla rodziny pedofila, zrobiła to za niego jego adwokat.

Źródło: Stefczyk.info na podst. NYPost Autor: WM
Fot.

Polecane artykuły

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij