Świat

Kubańczycy przegonili reportera TVN z antykomunistycznego protestu. Został zabrany przez policję

Od kilku dni w Stanach Zjednoczonych trwają masowe protesty Kubańczyków w związku z trudną sytuacją w ich kraju. Relację z tego wydarzenia starał się przeprowadzić reporter TVN Marcin Wrona. Tak się jednak nie stało, gdyż dziennikarz został przegoniony przez demonstrantów.

Wszystko rozpoczęło się 11 lipca, kiedy na Kubie mieszkańcy wyszli na ulice, protestując przeciwko beznadziejnej sytuacji w ich kraju – pogłębiającej się biedzie, braku dostępności żywności, lekarstw, czy szczepionek przeciwko Covid-19. Choć początkowo demonstracje przebiegały pokojowo, bardzo szybko spotkały się z ostrą reakcją komunistycznych władz oraz lokalnej policji, które spacyfikowały manifestantów.

Swoich rodaków wspierają m.in. Kubańczycy mieszkający w Stanach Zjednoczonych, który na ulicach największych miast Ameryki urządzili masowe protesty przeciwko rządowi w Hawanie. Na jedną z nich, odbywającą się pod Białym Domem, udał się Marcin Wrona ze stacji TVN. Dziennikarz długo tam jednak nie zagościł, gdyż został przegoniony przez demonstrujący tłum.

Mężczyzna ostatecznie odjechał w radiowozie, zabrany przez policjantów Metropolitan Police Department.

Źródło: Stefczyk.info na podst. TVP Info Autor: JD
Fot. screenshot

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij