Świat

Sąd pozwolił rodzinom ofiar masowej strzelaniny na pozew przeciwko producentowi broni

Kalifornijski sędzia uznał, że ofiary strzelaniny w synagodze, do której doszło w tym stanie w 2019 roku, będą mogły pozwać do sądu producenta broni użytej przez sprawcę. Zdaniem ekspertów ich pozew i tak nie ma szans.

27 kwietnia 2019 roku, w ostatni dzień Paschy, 19-letni John Timothy Earnest wszedł do synagogi w mieście Poway. Był uzbrojony w karabin Smith&Wesson M&P 15 Sport II, oparty na konstrukcji popularnego AR-15. Oddał z niego osiem strzałów, zabijając jedną osobę i raniąc trzy kolejne. Jego karabin się zaciął, co zmusiło go do ucieczki. Wkrótce potem sam zadzwonił na policję i wyznał co zrobił, został aresztowany bez dalszych incydentów. Jego proces z powodu pandemii był przełożony i rozpoczął się dopiero w marcu tego roku. W teorii grozi mu kara śmierci, ale lewicowy gubernator Gavin Newsom zakazał dokonywania w tym stanie egzekucji.

Grupa ofiar z byłym rabinem tej synagogi Ysiroelem Goldsteinem – który stracił w tym ataku palec – w połowie czerwca złożyła pozew w sądzie wyższym San Diego. Wśród pozwanych oprócz sprawcy i jego rodziny znalazł się również S&W, jeden z największych amerykańskich producentów broni.
Ofiary twierdzą, że S&W jest winny tej tragedii gdyż reklamował swoją broń w taki sposób, że sprawca wybrał właśnie karabin oparty o konstrukcję AR-15 – którą uznają za broń wojskową, groźniejszą od innych typów broni na cywilnym rynku. Twierdzą również, że można było ją łatwo przerobić na nielegalny karabin maszynowy lub „broń szturmową”.

Sędzia Kenneth Medel uznał, że ich pozew był w wystarczającym stopniu uargumentowany i zdecydował się na jego przyjęcie. Jego zdaniem istnieją powody do podejrzewania, że jej producent wiedział, że tę broń można łatwo przerobić na karabin maszynowy, który jest nielegalny w świetle stanowego i federalnego prawa. Uznał również, że może udać im się udowodnić, że S&W prowadził działania marketingowe które próbowały go sprzedawać niepełnoletnim.

Eksperci od broni zauważają jednak, że ich pozew ma praktycznie zerowe szanse na powodzenie. Wprowadzona w 2005 roku ustawa federalna chroni bowiem producentów broni przed konsekwencjami jej użycia przez ich klientów. Jedynym wyjątkiem jest tutaj sytuacja, w której producent świadomie lub przez zaniedbanie złamał stanowe lub federalne prawo. Zwracają jednak uwagę na to, że w tej sytuacji nie można o tym mówić. AR-15 to najpopularniejszy karabin w USA – szacuje się, że Amerykanie posiadają ich nawet 10 milionów. W wypadku tego modelu strzelec używał modelu o nazwie Complaint, który został stworzony celowo tak, aby nie łamał kalifornijskich przepisów – nie ma na przykład składanej kolby i nie może przyjmować magazynków większych niż 10-nabojowe.

Eksperci zwracają również uwagę, że zarzut jakoby tę wersję AR-15 dało się łatwo przerobić na karabin maszynowy także są bezsensowne. Amerykańskie prawo zabrania sprzedaży na rynek cywilny broni, którą można w łatwy sposób tak przerobić, jak na przykład pistoletów maszynowych strzelających z otwartego zamka. Platforma AR-15 spełnia jednak pod tym względem wszystkie wymogi prawne. Jej przerobienie na broń automatyczną lub mogącą prowadzić ogień automatyczny jest oczywiście możliwe, ale nie jest łatwiejsze niż w wypadku dowolnej innej broni samopowtarzalnej na rynku. Udowodnienie, że jej reklamy były kierowane szczególnie do dzieci też będzie w praktyce niemożliwe – ich stylistyka nie różniła się bowiem w znaczący sposób od stylistyki innych reklam tego typu broni, które często nawiązują do jej militarnej proweniencji.

Ich zdaniem znacznie większe szanse mają w pociągnięciu do odpowiedzialności sklepu San Diego Guns w którym ją kupił. Zgodnie z kalifornijskim prawem aby kupić taki karabin trzeba mieć 21 lat a sprawca miał wtedy 19. Wyjątkiem jest sytuacja, w której osoba chcąca kupić broń ma stanową licencję myśliwską. Earnest miał taką licencję, ale pracownik sklepu nie zauważył, że jest już nieważna.

Źródło: Stefczyk.info na podst. CBS Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij