Gospodarka

Polskie okno na świat

Gdański port staje się liderem przeładunku na Bałtyku. Z tyłu zostawił już porty niemieckie i coraz śmielej rzuca wyzwanie portom rosyjskim. Coraz ambitniej wygląda też struktura przeładowywanych materiałów. Dzięki nowym inwestycjom z Gdańska na cały świat coraz częściej płyną transporty wielkogabarytowe, o których kilka lat temu mogliśmy tylko marzyć.

W polskich portach rok po roku realizowane są inwestycje, które zwiększają ich wydajność i konkurencyjność. To pogłębianie kanałów portowych, rozbudowa głębokowodnych baz przeładunkowych, przebudowa nabrzeży, budowanie obrotnic oraz nowych torów i połączeń kolejowych umożliwiających transport towarów „w głąb lądu”. Warte setki milionów złotych inwestycje przekładają się na konkretne zyski. Porty stają się hubami zapewniającymi synergię całej gospodarki. Towary wyładowywane w Gdyni czy w Gdańsku trafiają na rynki Czech, Węgier, Słowacji czy Austrii. I na odwrót. Polskie, czeskie czy węgierskie produkty płyną do Brazylii, Chin czy Kanady.

Samoloty, łodzie, turbiny czy elementy farm wiatrowych – to tylko niektóre przykłady towarów, które jeszcze do niedawna, musiały być transportowane przez porty Europy Zachodniej. Dzięki takim inwestycjom, jak pojawienie się nad Bałtykiem polskiej firmy KADOR, ekspertów od „ładunków XXL” jesteśmy samowystarczalni i zarabiamy coraz więcej.

 – Tak naprawdę w żadnym polskim porcie nie było dotychczas firmy z tak szerokim wachlarzem możliwości, jeśli chodzi o przygotowanie towaru do przeładunku i transportu morskiego. KADOR to rodzinna, polska firma z 40-letnim doświadczeniem w pakowaniu i transporcie na całym świecie – przekonuje Anna Drozd, rzecznik prasowy Portu Gdańsk.

Dotychczas, towary wielkogabarytowe z południa Polski, czy od naszych sąsiadów były transportowane przez porty Europy Zachodniej, gdzie zlokalizowane są firmy pakujące. Dzięki uruchomionemu w 2019 roku bezpośrednio w polskim porcie zakładowi KADOR – coraz więcej tego typu ładunków jest przejmowanych i płynie przez Port Gdańsk. To szczególnie ważne w kontekście współpracy z gigantami z Azji. Tego typu towary są poszukiwane przez podmioty z takim państw jak Indie czy Chiny, a także europejskie firmy, które pragną rozpocząć inwestycje na Dalekim Wschodzie czy w Ameryce Południowej, co wiąże się z koniecznością przenoszenia całych linii produkcyjnych.

 – Jednym z naszych ostatnich ciekawszych projektów był demontaż linii do produkcji szyb samochodowych w Szwajcarii. Realizowaliśmy tę usługę kompleksowo, od organizacji transportu, przez pakowanie, dostosowanie do transportu morskiego, wysyłkę a następnie rozładunek w Peru i zmontowanie linii do ponownego uruchomienia ­– mówi Dorian Łebzuch, prezes KADOR.

O tym, jak wielki jest to potencjał niech świadczy fakt, że pomimo ogólnoświatowego spadku aktywności w portach i na szlakach morskich w dobie pandemii koronawirusa, to m.in. dzięki takiej współpracy Port Gdańsk nie tylko nie poniósł strat, ale wręcz wyrósł na bałtyckiego lidera przeładunków.

– Port to naczynia połączone. Z jednej strony to oczywiście firmy, które realizują przeładunki w relacji morskiej. Ale to też firmy, które świadczą szereg usług dodatkowych, czyli są tak naprawdę dopełnieniem naszej oferty. I są one bardzo istotne z punktu widzenia funkcjonowania portu i naszych kontrahentów. Firma KADOR jest obecna w porcie w Gdańsku od 2019 roku. Bardzo cieszymy się, że jest z nami, ponieważ dzięki temu oferta naszego portu także staje się kompleksowa” – przekonuje Anna Drozd.

Włodarzom gdańskiego portu udało się stworzyć hub, który nie musi bić się o klientów, nawet tych bardzo wymagających z Azji czy Ameryki Północnej, ale wręcz sam może decydować kogo chce zaprosić do współpracy. To bardzo komfortowa sytuacja dla przedsiębiorstwa. A jak przekonywał niedawno prezes Port Gdańsk Łukasz Greinke w najbliższym czasie czekają nas kolejne inwestycje.

Źródło: Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij