Sport

Aktywista Greenpeace chciał zaprotestować w trakcie Euro, prawie stracił życie

Przed meczem Francja-Niemcy doszło do niebezpiecznej sytuacji. Aktywista Greenpeace chciał zaprotestować przeciwko ropie naftowej przy pomocy paralotni, ale prawie stracił przez to życie.

Do incydentu doszło przed rozpoczęciem meczu na Alianz Arenie w Monachium. W pewnym momencie nad głowami kibiców pojawił się 38-letni paralotniarz. Na jego lotni widniał napis „Wykopmy ropę” i logo znanej organizacji eko-aktywistów Greenpeace. Później wyszło na jaw, że była to akcja protestacyjna wymierzona w jednego ze sponsorów Euro, producentowi samochodów Volkswagen.

Ich protest nie poszedł jednak tak, jak planowali. Przelatując nad środkiem stadionu aktywista nie zauważył bowiem kabla od kamery i o niego zawadził, tracąc kontrolę nad lotnią. Chcąc ją odzyskać przeleciał tuż nad głowami kibiców, raniąc dwie osoby śmigłem. Następnie skierował się w stronę murawy na której stali już piłkarze. Twardo przyziemił.

Pechowy lotnik po opuszczeniu murawy został zbadany przez medyków. Okazało się, że nie odniósł żadnych poważnych obrażeń. Został jednak od razu aresztowany przez policję i wkrótce usłyszy zarzuty. Rzecznik monachijskiej policji poinformował, że jeszcze nie zdecydowali o co go oskarżą.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Polsat News Autor: WM
Fot. PAP/EPA/Alexander Hassenstein / POOL

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij