Kraj

Gdańska radna twierdziła, że oddała mandat aby walczyć z pandemią. Gazeta Wyborcza twierdzi, że to nieprawda

Gdańska radna PiS Joanna C. poinformowała, że złożyła mandat aby móc skoncentrować się na pracy w szpitalu covidowym i dokończeniu doktoratu. Gdański oddział Gazety Wyborczej uważa, że powód był zupełnie inny.

W ostatnich dniach kwietnia radna poinformowała, że pomimo tego, że do końca kadencji zostało jej 3,5 roku, złoży swój mandat. Wyjaśniła, że nie może dłużej łączyć pracy w szpitalu covidowym i studiów doktorskich z pełnieniem mandatu radnej. Jej decyzja spotkała się ze zrozumiałym podziwem.

Trójmiejski oddział Wyborczej twierdzi jednak, że prawdziwy powód był inny. Pod koniec 2019 roku pisali o tym, że w swoim oświadczeniu majątkowym za 2018 rok zadeklarowała, że dochód z należącego do niej warsztatu wyniósł 0 zł, a w rubryce „zobowiązania powyżej 10 tysięcy” ujawniła jedynie kredyt w wysokości 150 tysięcy złotych. 12 listopada 2019 GW ujawniła jednak, że spółdzielnia mieszkaniowa Ujeścisko rozpoczęła wobec niej windykację zaległości czynszowych w wysokości 15 tysięcy złotych, które nie znalazły się w oświadczeniu. W listopadzie radna złożyła pierwszą korektę, w której przyznała, że jest zadłużona na 86 tysięcy złotych u pięciu wierzycieli. Miesiąc później w drugiej korekcie ujawniła, że jej dług wobec spółki Gildia Gdańska wynosi nie 17,135 PLN, jak wpisała to w pierwszej korekcie, ale aż 175 382 zł. W drugiej korekcie ośmiokrotnie wzrosły także przychody jej warsztatu samochodowego, a jego zyski skoczyły do ponad 250 tysięcy złotych.

W efekcie publikacji Wyborczej Młodzi Demokraci złożyli na nią zawiadomienie na prokuraturze, oskarżając radną o podawanie fałszywych informacji w oświadczeniach majątkowych (art. 233 k.k.), co jest przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat więzienia. Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk potwierdziła, że postępowanie w tej sprawie zakończyło się w marcu skierowaniem do sądu aktu oskarżenia. Zdaniem Wyborczej to właśnie bycie oskarżoną sprawiło, że radna zdecydowała się na złożenie mandatu.

Zwróciliśmy się do byłej radnej z prośbą o komentarz w tej sprawie. Niezwłocznie poinformujemy o otrzymanej odpowiedzi.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Wyborcza Trójmiasto Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij