Świat

Maraton w Senacie. Głosowania trwały całą noc

Senaccy Demokraci przyjęli kontrowersyjną rezolucję budżetową w sprawie ustawy antykryzysowej. Wcześniej Republikanie zgłaszaniem kolejnych poprawek zmusili ich do głosowania przez piętnaście godzin.

Po wyborach wróciła sprawa kolejnej tarczy antykryzysowej. Pierwsze zostały przyjęte zaskakująco sprawnie i przy ponadpartyjnym poparciu. Następne stały się jednak przyczyną ostrych partyjnych kłótni a w trakcie negocjacji obie strony przedstawiały propozycje, które były nie do przyjęcia przez drugą. Niektórzy Demokraci przyznawali też mniej lub bardziej otwarcie, że nie chcą, aby ta tarcza weszła w życie przed wyborami bo mogłaby pomóc Trumpowi.

Temat tej tarczy wrócił po wyborach, ale na razie nic nie zapowiada, żeby jej przyjęcie było teraz łatwiejsze. W czwartek senat próbował przyjąć rezolucję budżetową, która będzie istotnym krokiem w tym kierunku i nie pozwoli Republikanom zablokować głosowania tzw. filibusterem. Ostatecznie przyjęto ją w piątek po liniach partyjnych – obydwie strony mają po pięćdziesięciu senatorów, więc rozstrzygający głos musiała rzucić wiceprezydent Harris.

Wcześniej Republikanie zafundowali Demokratom prawdziwy maraton głosowań. Zaproponowali tyle poprawek do tej rezolucji, że głosowania nad nimi zaczęły się o 14:30 w czwartek a skończyły się dopiero ponad 15 godzin później, przed szóstą rano. Łącznie senatorzy głosowali nad 41 poprawkami, chociaż nie wszystkie zostały zaproponowane przez Demokratów.

Wiele z zaproponowanych przez nich poprawek była czysto symboliczna i dotyczyła kontrowersyjnych tematów takich jak czeki ze wsparciem dla nielegalnych imigrantów, czy zablokowanie przez Bidena budowy rurociągu Keystone XL czy plany zakazania wydobywania gazu z łupków (fracking), co będzie kosztowało dziesiątki tysięcy Amerykanów miejsca pracy. Lider senackiej mniejszości Mitch McConnel przed głosowaniem wprost mówił, że celem ich zgłaszania było to, żeby Demokraci musieli jasno określić swoje stanowisko wobec tych spraw.

 

Co ciekawe niektóre z tych poprawek zostały faktycznie przyjęte. Największym poparciem cieszyła się poprawka zakazująca proponowanego przez skrajną lewicę odbierania finansów policji, którą senatorzy poparli jednogłośnie. Blisko tego była też poprawka, która zabraniała przyznawania tzw. czeków stymulujących – jednorazowych wypłat pomagających w radzeniu sobie z pandemią – najbogatszym Amerykanom. Aż 97 senatorów poparło też pozostawienie ambasady USA w Jerozolimie. Co ciekawe przeszły też poprawki potępiające rezygnację z Keystone XL, frackingu i zakazująca przyznawania stymulusów nielegalnym imigrantom. Ostatnie poprawka zgłoszona przez lidera demokratycznej większości Chucka Shumera usuwała je jednak z gotowego tekstu i została przyjęta po liniach partyjnych.

Obecnie w Senacie obie partie mają po 50 senatorów. Jeśli w głosowaniu dochodzi do remisu, to decydujący głos ma prawo rzucić wiceprezydent, który jest również formalnym przywódcą Senatu. W ciągu tej nocy wiele głosowań rozłożyło się po liniach partyjnych i Kamala Harris musiała je odrzucać swoim głosem. Tak stało się między innymi z poprawką o wsparciu dla budowy muru na granicy, przeciwko zwiększeniu liczebności Sądu Najwyższego, zakazującej wypłacania stymulusu więźniom czy przeciwko federalnemu podatkowi węglowemu.

Także ostatnie głosowanie, nad przyjęciem rezolucji, rozłożyło się po liniach partyjnych. Pomimo przyjęcia kilku ich poprawek wszyscy Republikanie zagłosowali przeciwko i znowu głos Harris zdecydował, że rezolucja przeszła. Wskazuje to na to, że dalszy proces negocjowania szczegółów kolejnej tarczy będzie równie skomplikowany jak był w ostatnich miesiącach rządów Trumpa.

Źródło: Stefczyk.info na podstawie Fox News Autor: WM
Fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS / POOL

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij