Kraj

Liderka Strajku Kobiet z zarzutami. “Zamknęli mnie w takiej klatce dla groźnych przestępców”

Klementyna Suchanow była jedną z kilku zatrzymanych osób po ostatnich protestach Strajku Kobiet. Feministce zostały postawione trzy zarzuty.

Od kilku dni trwają wznowione manifestacje środowisk proaborcyjnych, które sprzeciwiają się publikacji wyroku TK ws. niezgodności aborcji eugenicznej z Konstytucją. Podczas nich wielokrotnie dochodziło do aktów wandalizmu, dewastacji mienia czy nawet ataków na inne osoby oraz funkcjonariuszy. Policji udało się zatrzymać kilku uczestników demonstracji. Wśród nich znalazła się jedna z liderek Strajku Kobiet – Klementyna Suchanow.

Feministka trafiła do aresztu, który opuściła w piątek wieczorem. W rozmowie z “Wirtualną Polską” opisała swój pobyt w zamknięciu.

Suchanow skarży się, że wywieziono ją do odległej komendy, co uznaje za formę szykany. Choć przyznaje, iż pilnujący ją policjanci traktowali ją dobrze, to jednak nie ukrywa złości, iż wszelkie czynności, jej zdaniem, były specjalnie przedłużane.

-Robiono mi zdjęcia do kartoteki, a samo spisywanie zawartości mojego plecaka trwało ponad godzinę. Do celi trafiłam o czwartej rano – opisuje liderka OSK.

Aktywistkę zabolał również incydent, kiedy prowadzono innego z uczestników Strajku Kobiet. Feministka chciała mu pomachać, ale wtedy miała zostać szarpnięta i upomniana, aby tak nie robiła i siedziała spokojnie.

 -Ponieważ wolałam postać, zamknęli mnie w takiej klatce dla groźnych przestępców – skarży się Suchanow.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Do Rzeczy/ WP Autor: JD
Fot.

Polecane artykuły

0 0

Wykopała w ogrodzie kamień. Czekało ją niecodzienne odkrycie

0 0

Rosyjska ambasada grozi Szwecji

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij