Chińscy naukowcy doszli do szokujących wniosków. Ich zdaniem większość ludzi nie wyrabia sobie odporności po przejściu przez COVID-19.
Przejście przez wiele chorób sprawia, że system odpornościowy uczy się jak sobie z nimi radzić. Tworzy tzw. przeciwciała, które bronią organizm przed ponowną infekcją. Dotychczas zakładano, że podobnie dzieje się w przypadku chorych na COVID-19. Uważano, że osoba, która przeszła przez tą chorobę, będzie długo bezpieczna. Zwracano uwagę, że w przypadku zbliżonego koronawirusa SARS-CoV-1 przeciwciała znajdowano nawet po kilkunastu latach od infekcji.
Naukowcy z Szpitala Uniwersyteckiego w Wuhan i z Uniwersytetu w Teksasie postanowili to sprawdzić. W tym celu przebadano próbki pobrane w początkowym okresie pandemii od 23 tysięcy pracowników służby zdrowia w Wuhan. Ich wyniki są wysoce niepokojące. Według szacunków jedna czwarta osób, od których pobrano próbki, była chora na COVID-19. Oznaczałoby to, że przeciwciała znajdą się w 25% próbek.Naukowcy znaleźli je jednak tylko w 4%, co sugeruje, że ludzie chorzy na COVID-19 nie dostają odporności na koronawirusa lub bardzo szybko ją tracą.
Ta druga opcja wydaje się być bardziej prawdopodobna. Jedno z wcześniejszych badań wykazało bowiem, że we wszystkich próbkach pobranych od ozdrowieńców znaleziono przeciwciała dwa tygodnie po infekcji, choć ich liczba była większa u osób, które przeszły ciężką postać COVID-19. To samo badanie wykazało, że po miesiącu od infekcji przeciwciała znikły u co dziesiątego badanego.
Jeżeli wyniki ich badania potwierdzą się po recenzjach innych naukowców, to może mieć to ogromne znaczenie. Strategie walki z pandemią wielu państw opierają się bowiem na założeniu, że osoby, które przeszły przez COVID-19 produkują przeciwciała. Jeżeli okaże się, że to niekoniecznie prawda, to sens straci np. koncepcja wydawania paszportów odporności. Fakt ten może również mieć ogromne znaczenie dla testów opartych o poszukiwanie przeciwciał i produkcję szczepionki na COVID-19.
Wu Yingsong, dyrektor badań nad przeciwciałami Uniwersytetu Medycznego w Guangzhou podkreśla jednak, że to badanie należy na razie traktować sceptycznie. Jego zdaniem przeprowadzenie tak dużej ilości testów w tak krótkim czasie świadczy, że naukowcy musieli iść na skróty, a to może oznaczać, że dostali fałszywe wyniki.