Świat

Mieli dość. Malownicze miasteczko zakazało wstępu influencerom

Pewne małe miasteczko zdobyło w ostatnich latach ogromną sławę z powodu tego, jak ładnie wygląda jesienią. Jego mieszkańcy mają tak bardzo dość popularności, że miasteczko zakazało wstępu influencerom i fotografom.

Pomfret to niewielkie miasteczko w stanie Vermont, zamieszkuje je mniej niż tysiąc osób. Zostało założone w 1761 roku przez Bartholomewa Durkee’a, mieszkańca miasta Pomfret w Connecticut. Wkrótce potem osiedlili się tam inni imigranci z tego miasteczka, i nazwali swój nowy dom tą samą nazwą.

Jesienny raj

Nowa Anglia słynie z pięknych jesieni. Co roku do tego regionu przybywają tysiące Amerykanów, aby podziwiać kolory liści na drzewach i chłonąć jesienną atmosferę. Otoczone mieszanymi lasamo Pomfret było wśród nich względnie popularne, ale nadal było małym, sennym miasteczkiem. Zmieniło się to, gdy internet odkrył farmę o nazwie Sleepy Hollow.
W pierwszych latach istnienia miasteczka przybyło do niego dwóch braci Doten, Samuel i John. Założyli dwie sąsiednie farmy. Ta założona przez Samuela nadal jest zamieszkiwana przez jego potomków. Farma Freda została sprzedana w latach 50tych i wielokrotnie zmieniała od tego czasu właścicieli. Należała nawet do gitarzysty zespołu Aerosmith Joe Perriego, ten jednak sprzedał ją w 2020 roku za 2,2 miliona dolarów.

Kilka lat temu to miejsce odkryli fotografowie. Zdjęcie farmy, z krętą piaszczystą drogą na pierwszym planie i na tle jesiennych drzew, zdobyło ogromną popularność w internecie. Sprawiło też, że wielu fotografów, influencerów itp. postanowiło odwiedzić to miasteczko, aby też zrobić takie zdjęcie lub nagrać tam filmik. W internecie można znaleźć tysiące zdjęć tej farmy. Dzisiaj mówi się, że to najczęściej fotografowany obiekt w całym stanie.

Napływ turystów i influencerów nie spodobał się jednak mieszkańcom miasteczka. Twierdzą, że influencerzy rozjeżdżają im drogi swoimi samochodami, wchodzą bez pozwolenia na prywatne posesje, a nawet zostawiają na nich efekty przemiany materii. W zeszłym roku uprosili policję, by tymczasowo zmieniła Cloudland Road, ulicę, która przebiega w pobliżu Sleepy Hollow, w drogę jednokierunkową. Liczyli, że ograniczy to nieco napływ influencerów, jednak tak się nie stało.

 

Zabroniło wstępu influencerom.

W tym roku poszli o krok dalej i miasteczko zabroniło wstępu influencerom. Rada miejska zdecydowała się całkowicie zamknąć Cloudland Road od 23 września do 15 października, w szczycie sezonu. Sami mieszkańcy urządzili w internecie zbiórkę, by pokryć koszt dodatkowych patroli policji, których zadaniem było dopilnowanie, że turyści przestrzegają tego zakazu.

Sami mieszkańcy podkreślają, że nie mają nic przeciwko turystom. Ich miasto zakazało wstępu influencerom, bo nie mogą ich wszystkich pomieścić i chcą, by traktowali ich z większym szacunkiem . Lokalny szeryf powiedział mediom, że Cloudland Road nie jest w stanie poradzić sobie z tak wieloma samochodami, a influencerów trzeba często wyciągać z rowów. Blokują także przejazd karetek i straży pożarnej. Mieszkańcy Pomfret zwracają uwagę, że leżące na drugim końcu tej ulicy miasto Woodstock ma dużo bardziej rozbudowaną infrastrukturę turystyczną.

Źródło: Stefczyk.info na podst. CNN Autor: WM
Fot. Zdjęcie ilustracyjne Pixabay

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij